Jakie są wady i zalety tynków mineralnych?

Dyskusja na ten akurat temat często przypomina przerzucanie się argumentami przez zwolenników blondynek i brunetek. Postanowiliśmy rzeczowo podsumować wiedzę na temat tynków stosowanych na ścianach wewnętrznych. Tym razem bliżej przyglądamy się tynkom cementowo-wapiennym. Zebraliśmy dla Was najważniejsze wady i zalety tynków mineralnych, co być może ułatwi Wam podjęcie decyzji o ich zastosowaniu lub odrzuceniu. Zapraszamy.

Wybieramy niemal wyłącznie między dwoma rodzajami tynków

Generalnie w polskich domach dominują dwa rodzaje tynków wewnętrznych: gipsowe i cementowo-wapienne. Skupiamy się na tych drugich, ponieważ tynki popularnie zwane mineralnymi od kilku lat wracają do łask. Wcześniej były stosowane powszechnie, ale w boomie budowlanym, gdy liczył się przede wszystkim czas wykonania prac, do głosu zdecydowanie doszły tynki gipsowe. Proporcja zaczyna się odwracać.

Wiele osób nie rozważa nawet zastosowania w swoim domu tynków mineralnych z prostego powodu ? obawiają się dodatkowych kosztów związanych z nakładaniem gładzi. Owszem, tynk cementowo-wapienny w swojej naturze tworzy chropowatą powierzchnię, która nie wszystkim się podoba. Warto jednak pamiętać, że dla osiągnięcia idealnego efektu także tynk gipsowy powinien zostać dodatkowo wygładzony. Argument ekonomiczny można zatem obalić. Co z pozostałymi?

Jakie są pozostałe wady i zalety tynków mineralnych?

Tynk tradycyjny, czyli cementowo-wapienny, jak sama nazwa wskazuje powstaje z połączenia cementu i wapna. Dochodzi do tego jeszcze piasek i woda. Ta mieszanka powoduje, że po nałożeniu na ścianę tynk ma szary kolor i nieprzyjemną fakturę. To bez wątpienia jego duża wada, której nie zaakceptują miłośnicy nowoczesnych, lśniących wnętrz.

Ważne! Niektóre ekipy tynkarskie zapewniają, że są w stanie ręcznie wygładzić tynk mineralny do takiego stopnia, że będzie miał zbliżoną fakturę do tynku gipsowego. Nie warto w to wierzyć, ponieważ na przeszkodzie stoją po prostu naturalne cechy materiału. 

Koszt nałożenia m2 tynku cementowo-wapiennego przy użyciu maszyny jest zbliżony do tego, jakiego zażąda wykonawca tynku gipsowego. Nie ma więc tu raczej mowy o żadnych oszczędnościach (cena, w zależności od regionu kraju i powierzchni, będzie się wahać od 20 do nawet 25 zł za m2).

Jeśli doczytaliście nasz wpis do tego momentu możecie odnieść wrażenie, że tynki tradycyjne mają same wady w stosunku do tych gipsowych. To oczywiście nieprawda, o czym już teraz postaramy się Was przekonać.

Wytrzymałość i odporność wilgoć

Bezapelacyjnie największą zaletą tynków mineralnych jest ich wysoka odporność na uszkodzenia i szorowanie. Pod tym względem biją one tynki gipsowe na głowę. Ścianę pokrytą powierzchnią cementowo-wapienną możemy bez problemu myć przy użyciu ostrych szczotek (ale nie oprze się im oczywiście farba), a uderzenie oparciem krzesła nie zrobi na tynku większego wrażenia.

Ważne! Problem pojawia się w sytuacji, gdy jednak uda nam się poważnie uszkodzić strukturę tynku. Wtedy niestety bardzo trudno jest to naprawić bez śladu. Pod tym względem tynk gipsowy wygrywa.

Tynki mineralne są w pełni paroprzepuszczalne i bardzo odporne na działanie wilgoci. Dlatego we współczesnym budownictwie zaleca się wręcz ich kładzenie w pomieszczeniach mokrych, np. łazienkach czy garażach. Tynk cementowo-wapienny nie jest atakowany przez pleśń, znosi długotrwałe okresy podwyższonej wilgotności i pod tym względem jest zdecydowanie praktyczniejszy od tynku gipsowego.

Na krzywe ściany najlepszy tynk mineralny

To kolejna niezaprzeczalna zaleta tego rodzaju tynku. Jeśli mieliśmy pecha trafić na niesolidnego murarza i konieczne jest wyrównanie dużych krzywizn, tynk cementowo-wapienny sprawdzi się dużo lepiej od gipsowego. Lepiej przywiera do murowanego podłoża i można go po prostu narzucić więcej.

Chropowata powierzchnia tynku mineralnego jest także świetnym podłożem dla wszelkich okładzin, szczególnie glazury. Dlatego właśnie w łazienkach z reguły nie stosuje się tynku gipsowego (drugim powodem jest jego niska odporność na wilgoć).

Tynk mineralny ponadto nie powoduje rdzewienia niezabezpieczonych elementów metalowych, np. narożników osadzanych w ścianie. W przypadku słabej konstrukcji nośnej może dodatkowo wzmocnić ścianę i umożliwić zawieszenie na niej lekkich przedmiotów.

Jeśli zatem przymkniemy oko na chropowatość powierzchni (lub od razu zainwestujemy w porządną gładź) okaże się, że wady i zalety tynków mineralnych praktycznie się równoważą, nawet z lekką przewagą zalet.

Jakie tynki macie w swoim domu czy mieszkaniu? Wybraliście je w pełni świadomie? A może nasz wpis właśnie pomógł Wam podjąć decyzję? Zapraszamy do komentowania!